Chcesz żyć
Nie lubię słyszeć, że byłam. Chcę być teraźniejszością. Mieć pewność i oparcie. Chcę poczuć łopotanie w sercu. Chęć wyrwania się. Bycia obok. Bycia blisko. Chwilowego, wszechogarniającego szczęścia. Wiatr, wiosna. Nie chcę ranić, nosić ze sobą smutku. Chcę, żeby coś się zmieniło. Które uczucia są prawdziwe, a które są iluzją? Pragnienia ukryte są. Wewnątrz. Przekazują energię, dają siłę, sprawiają, że się uśmiechasz. Ale póki są tam głęboko, póki nie próbujesz ich realizować. Boję się tego i boję się prawdy. Nie chce jej odkrywać. Nie chcę dojść do samego sedna. Czuję, że to będzie bolesne.

Zasypiam marząc. Zasypiam pragnąc. Zasypiam już śniąc. Chciałam. Byłam szczęśliwa. Ale to się musi skończyć. Czas się obudzić, księżniczko...

zaszpanuj 2007-02-24 00:24:45
skomentuj (0)


Go away, come back...
Chyba chciałam zmienić tożsamość, całą wartość i zawartość mojego życia. Ale tego nie dało sie wyrzucić i zapomnieć. To wszystko ciągle jest i powraca. Dlatego muszę to zaakceptować. To co było. To niesprawiedliwe. Cały trud włożony w pozbycie się tego poszedł na marne. Chciałabym, żeby mnie tu nie było. Być zawieszoną w próżni. Gdzieś, gdzie nie ma NICZEGO. Tam nie mogłabym nikogo zranić. Nie ufam sobie. Boję się tego, co mogę poczuć lub czego nigdy nie poczuję. Czy znów musiałabym akceptować coś, co nie będzie mi dawało spać i normalnie funkcojonować.

Wszyscy się zmienili. Ja bardziej zwracam uwagę na innych, lecz mocniej stąpam po ziemi. A wasza zmiana? Chyba jej nie lubię. Zgorzkniali, zamknięci w sobie, szczęśliwi na pokaz. Może ja też taka jestem? Nie poznałam wielu wartościowych ludzi. Są Ci sami, co przedtem, tak samo ważni. Ale inni. Mimo to... Ja nie zawiodę. Poświęcę się. Czasem trudno będzie się zdobyć na uśmiech, ale nie będę niegrzeczna. Ja potrafię się powstrzymać.

Boję się teraz prawie wszystkiego. Ale nie mogę wam wszystkim o tym otwarcie oznajmić. Miłości, przyjaźni. Żadne konkrety. Namiastka tych obaw. To daje tak wiele szczęścia i tak wiele smutku. Ale przecież nie jestem nieszczęśliwa. Jak zostawić coś, bez czego byłoby beznadziejnie? A czemu czasem mam wrażenie, że mimo to... byłoby mi lepiej samej? Jestem zła, zła, podła, okropna. A przecież kocham.
zaszpanuj 2006-07-05 22:23:41
skomentuj (0)
sick of it all
Boże, żygać mi się chce!!!
zaszpanuj 2006-02-01 18:50:39
skomentuj (1)
*
Za dużo już było wyznań na tym blogu. Powiem, że chociaż wspomnienia zostaną, to odnalazłam się.

Dziękuję za troskę, kochanie :*
zaszpanuj 2005-11-02 18:44:34
skomentuj (2)



Ksiega

Linki
Fascination
M ajka
F lamaster
S ercem pisane
A zzka
P rincess
D olina lalek
A romatka
B rak miłości
F ifkowa
S annyah
B -M
Ż ycia kolory
P arpecut
U cieczka
Z niechecony
I lusion
K aśka
P okusy
N iezapominka
S rebrnooka
C ebulla
W ilczyca

Archiwum
2007
luty
2006
lipiec
luty
2005
listopad
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień



lay by
Martha